Michał Tracz – najmłodszy z zapaśniczego klanu Traczy !!!

AZ Supra Brokers Wrocław to czwarty zespół PWPW KLZ sezonu 2017/2018. Zawodnikiem, który stanowił o sile tej ekipy, był z pewnością Michał Tracz. Kibicom i sympatykom PWPW KLZ przedstawiamy postać niezwykle skutecznego i efektownie walczącego Michała Tracza.

michał tracz

Jesteś synem olimpijczyka z Seulu, trzykrotnego Mistrza Polski, wielokrotnego reprezentanta kraju, Mieczysława Tracza. Twoim wujkiem jest Józef Tracz – trzykrotny medalista igrzysk olimpijskich. Twój starszy brat, Łukasz, też uprawiał zapasy. Czy nie było tak, że byłeś „skazany” na tę dyscyplinę sportową? Jakie były początki Twojej przygody z zapasami?

Coś w tym jest, w końcu rodzina zapaśnicza. Jednak nie byłem skazany na zapasy od samego początku. Oczywiście na sali zapaśniczej bywałem od najmłodszych lat, ale to były tylko wygłupy. Nie wiem, czy wiesz, ale swoją przygodę ze sportem zaczynałem od piłki nożnej. Później uczęszczałem do klasy sportowej o profilu siatkarskim, gdzie miałem codziennie 2h SKS, a dopiero potem zostałem przez tatę zapisany na zapasy. Był moment, że trenowałem przez chwilę zapasy, siatkówkę i piłkę nożną.

Szkoła się skończyła i trzeba było wybrać – zapasy albo piłka nożna. W zapasach już od młodzika poczułem zapach zwycięstwa i los tak chciał, że kontynuuję rodzinną tradycję.

Jakie to uczucie być zawodnikiem, który jest stale pod czujnym okiem tak znakomitych zapaśniczych postaci, jak Mieczysław i Józef Tracz? Czy rady, wskazówki, uwagi do swoich walk i sportowego rozwoju odbierasz z pokorą i pełnym zaufaniem, czy też zdarzały się burzliwe rodzinne dyskusje?

Na początku o tym nie myślałem, trenowałem, robiłem, co do mnie należy i było dobrze. Jednak z wiekiem zaczęło mi to przeszkadzać. Ciągle słyszałem uwagi i wskazówki. W domu, na sali, na wakacjach. Wszędzie. Denerwowało mnie to. Bylem młody i jak coś nie wyszło, nie chciałem o tym myśleć. Z czasem nauczyłem się słuchać tego, co mówią i wyciągać wnioski, ale nie było to łatwe. Jeśli chodzi o zaufanie, to miałem je zawsze.

W sezonie 2017/2018 PWPW KLZ stworzyliście we Wrocławiu mocną drużynę. W rundzie zasadniczej rozgrywek PWPW KLZ pewnie zwyciężyliście w swojej grupie. Przegraliście walkę o finał PWPW KLZ i w efekcie uplasowaliście się na czwartej pozycji. Jakie nastroje panują w AZ Supra Brokers Wrocław po tym, w gruncie rzeczy, bardzo udanym dla Was sezonie w PWPW KLZ?

Myślę, że nastrój w naszej drużynie jest bardzo dobry. Nawet po nieudanym meczu o finał. Nie zawsze się wygrywa. Po wygranych wszystkich meczach w grupie, nie ma co się oszukiwać, liczyliśmy na finał. Niestety, potoczyło się to wszystko nie po naszej myśli. Sezon się skończył, zobaczymy, co pokaże nam kolejny. Mam nadzieję, że tym razem uplasujemy się na podium.

Walczysz już w PWPW KLZ drugi sezon. Jakie dostrzegasz różnice pomiędzy sezonem inauguracyjnym PWPW KLZ a zakończonym sezonem 2017/2018?

Nie mnie to oceniać. Ja się skupiam na treningach i walkach. Na pewno mogę powiedzieć, że podniósł się poziom sportowy PWPW KLZ. W końcu walczą u nas medaliści olimpijscy. Zwiększyło się zainteresowanie wśród kibiców, co widać na meczach PWPW KLZ.

michal tracz

Czujni obserwatorzy zapaśniczych zmagań PWPW KLZ dostrzegli znakomity klimat i zgranie w waszym zespole. W waszej drużynie występowały gwiazdy światowych zapasów (m.in. Aleksiej Miszin, Aline Focken, Jessica Blaszka, Tatiana Kit, Adela Hanzlickova). Jak zbudowaliście tak dobrą atmosferę w ekipie? Czy jest to też zasługa, kolejnej z zapaśniczego klanu Traczy – menadżer zespołu – Judyty Tracz (córka Józefa Tracza)?

Na pewno moja kuzynka Judyta miała dobry kontakt z dziewczynami. Myślę, że znakomity klimat i atmosfera to zasługa całej drużyny. Nie tylko pojedynczych osób. Tak naprawdę to wystarczyło wejść na matę i każdy się świetnie dogadywał. Jedna wielka rodzina zapaśnicza. Jeśli chodzi o rady od Aleksieja Miszina, to można było bez problemu pytać o wszystko. Ja też miałem okazję korzystać z jego pomocy.

Czy poza pracą treningową Michał Tracz ma czas na hobby, pasję? Jak spędzasz swój czas wolny?

Dużo tego czasu poza pracą treningową nie ma, ale jak już się znajdzie, to wybieram rower, snowboard, gry komputerowe, konsolę – w zależności od sytuacji.

michal tracz

Nie wiem, czy wiesz, ale najliczniejszą grupę sympatyków Twego sportowego talentu masz w Żarach. Czy możesz zdradzić kibicom PWPW KLZ, skąd może wynikać Twoja popularność wśród kibiców zapasów, właśnie z Żar?

Muszę powiedzieć, że nie wiedziałem. Kiedyś walczyłem w polskiej lidze dla „AGROS” Żary, ale myślę, że ta ilość sympatyków wynika z tego, że mój tato i wujek stamtąd pochodzą. W końcu to oni zdobywali medale i jeździli na najważniejsze imprezy światowe.

Czy w roku 2018 w Waszym domu świętować będziecie wyrównanie zapaśniczego rekordu Taty – trzykrotny Mistrz Polski?

Jak to będzie, pokażą Mistrzostwa Polski. Myślę, że zapaśniczy rekord wyrównam dopiero, jak pojadę na igrzyska olimpijskie.

Życząc spełnienia sportowych planów, zdrowia i wielu znakomitych pojedynków, nie tylko na matach PWPW KLZ, serdecznie dziękuję za rozmowę.

MICHAŁ TRACZ
WKS „ŚLĄSK” Wrocław

PWPW KLZ: AZ Supra Brokers Wrocław

Ur.1992, wzrost 165 cm, waga 60 kg.

  • VIII m ME U 23 2015
  • II m AMŚ 2012
  • II m Wojskowe MŚ 2017
  • III m Wojskowe MŚ 2013
  • V m ME Kadet 2007
  • I m MP 2016, 2014
  • III m MP 2013, 2011, 2010
  • III m Młodzieżowe MP 2015, 2014
  • Im MP Juniorów 2011, II m MP Juniorów 2010
  • III m MP Juniorów 2012

Walki w PWPW KLZ: 5 zwycięstw/ 1 remis/ 1 porażka

michal tracz